Życie płata nam czasem głupie żarty. Miało być jak to mówią "i żyli długo i szczęśliwie", ale coraz częściej jest inaczej.
Podobnie było u nas. Młodzi, ślub, cudowne dzieci, miłość i radość co dnia. Do czasu. Nie ma znaczenia co się stało, ma znaczenie co było później.
34 lata, moje dwie dziewczynki i świadomość tego, że trzeba zaczynać od początku. W głowie myśli, że już jest późno, że może lepiej zostać, ratować, ale co?
Czas leczy rany, nie ma się co oszukiwać, wszystko ma swój czas.
Teraz, gdy już swoje odchorowałam, odcierpiałam, odpłakałam mam swój świat, mam swoje dziewczynki, mam swojego mężczyznę, i swoją stabilizację. Może jest inna, może jest inaczej, ale nie jest gorzej, a z perspektywy czasu widzę, że jest coraz lepiej. Da się drugi raz tylko trzeba wierzyć, że nigdy nie jest za późno.
Dajmy sobie ten czas! To najlepszy nauczyciel :)
Swój świat, duży czy mały, ale zaprojektowany przez nas i dla nas, to podstawa, aby iść dalej <3
Kobiecy punkt patrzenia na życie przesycone projektowaniem, tworzeniem, kochaniem. Swoja moda i muzyka, architektura.
Popularne posty
-
Życie płata nam czasem głupie żarty. Miało być jak to mówią "i żyli długo i szczęśliwie", ale coraz częściej jest inaczej. Podobn...
-
Projekt Leydi Blogów cała masa, wszędzie gdzie można i o czym można. Ten blog to raczej historie projektowania i tworzenia rzeczy i n...
wtorek, 3 czerwca 2014
piątek, 30 maja 2014
Projekt Leydi - dlaczego?
Projekt Leydi
Blogów cała masa, wszędzie gdzie można i o czym można.
Ten blog to raczej historie projektowania i tworzenia rzeczy i nie tylko.
Jestem 38-latką, architektem, matką dwóch nastolatek, rozwiedzioną, ale już szczęśliwą, trochę muzykiem, projektantem.
Piszę o tym, bo wszystko to ma wpływ na moje wpisy na tym blogu.
Bo to właśnie jest życie. Kobiet takich jak ja jest pewnie milion i jeszcze więcej, ale każda jest inna i ma coś innego do opowiedzenia.
Może uda mi się stworzyć ciekawe miejsce, gdzie znajdziecie fajne i inspirujące zdjęcia, trochę wesołych tekstów. No i postaram się nie reklamować mojej ukochanej marki Magya zbyt często :)
Autorem większości zamieszczanych tu zdjęć jest mój narzeczony Bartek, za co jestem mu niezwykle wdzięczna, bo wkłada mnóstwo serca w doprowadzanie moich wszystkich wad do względnego stanu ;)
Nazwa bloga, to nie mój przerost formy nad treścią, tylko realne pogodzenie się z tym, że w pewnym wieku nie jest się "girl" tylko "lady", a że to Y często jest przez nas używane, to tak właśnie sobie to zostawiam. No i mam sentyment do tego modelu torebki M. A "projekt", bo w zasadzie nie umiem robić nic innego poza projektowaniem, rożnych rzeczy.
Tak więc zapraszam wszystkich Was bardzo gorąco.
Może uda mi się stworzyć ciekawe miejsce, gdzie znajdziecie fajne i inspirujące zdjęcia, trochę wesołych tekstów. No i postaram się nie reklamować mojej ukochanej marki Magya zbyt często :)
Autorem większości zamieszczanych tu zdjęć jest mój narzeczony Bartek, za co jestem mu niezwykle wdzięczna, bo wkłada mnóstwo serca w doprowadzanie moich wszystkich wad do względnego stanu ;)
Nazwa bloga, to nie mój przerost formy nad treścią, tylko realne pogodzenie się z tym, że w pewnym wieku nie jest się "girl" tylko "lady", a że to Y często jest przez nas używane, to tak właśnie sobie to zostawiam. No i mam sentyment do tego modelu torebki M. A "projekt", bo w zasadzie nie umiem robić nic innego poza projektowaniem, rożnych rzeczy.
Tak więc zapraszam wszystkich Was bardzo gorąco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

